Klasyki, które nigdy się nie starzeją
Zacznijmy od fundamentów. Silent Hill 2 to wybór numer jeden na Halloween: krótki, osobisty i przerażający w sposób, którego nie da się zaplanować. Outlast to czysta adrenalina w psychiatryku, idealna dla tych, którzy chcą akcji bez zastanawiania się. Amnesia: The Dark Descent to gatunek czysto horrorowy, gdzie nie masz broni i Twoja jedyna obrona to szafa.
Te trzy tytuły to trzy szkoły strachu: psychologiczna, paniczna i bezradna. Warto przejść wszystkie, żeby zrozumieć, jak gatunek może straszyć na różne sposoby.
Halloween bez horroru to jak imieniny bez ciasta. Można, ale po co.
z listy redakcyjnej
Nowsze tytuły dla świeżego strachu
Jeśli klasyki już znasz, sięgnij po coś nowszego. Phasmophobia to najlepsza drużynowa gra horrorowa na rynku, idealna na wieczór ze znajomymi. Dead Space Remake to space horror z klimatem, którego nie da się zapomnieć. Layers of Fear to opowieść psychologiczna dla tych, którzy wolą fabułę nad akcję.
I jeden wybór odważniejszy: Signalis, retrofuturystyczny survival horror w stylu PS1, który wygląda jak gra z 1999 roku, ale opowiada historię, jakiej tamte nie umiały. To wybór dla tych, którzy chcą coś naprawdę innego.